Rejs do Siem Reap

Rejs do Siem Reap

Transport rzeczny jest wciąż popularny w Kambodży. Szczególnie w porze deszczowej, gdy drogi lądowe bywają nieprzejezdne. Dodatkowo część mieszkańców trudni się rybołówstwem i całe ich życie wiąże się z wodą. Przy rzece rodzą się, tam żyją i pracują oraz umierają: w pływających domach, na łodziach. Rejs do Siem Reap był dla nas nie tylko sposobem,Więcej oRejs do Siem Reap[…]

Atrakcje Battambang i opowieść o panu z dużą pałką

Atrakcje Battambang i opowieść o panu z dużą pałką

Główne atrakcje Battambang trudno porównać do Angkor Wat czy chociażby bogactwa Bangkoku, ale na pewno warto odwiedzić to miasteczko na dwa-trzy dni. Co spodobało nam się najbardziej? Oto subiektywny zestaw kilku miejsc w Battambang i najbliższej okolicy. W naszej podróży jest tak, że w wiele miejsc trafiamy przypadkiem. W Siem Reap umówiliśmy się z AsiąWięcej oAtrakcje Battambang i opowieść o panu z dużą pałką[…]

Kierowca tuk tuka

Kierowca tuk tuka

Z kierowcami tuk tuków oraz taksówkarzami w Azji mam pewien problem. Zazwyczaj zaczynają negocjacje od kwoty sporo wyższej niż ta, którą zapłaci lokals. Powiedzmy, że cena bazowa to pięć złotych, propozycja kierowcy może wynosić pięćdziesiąt. Zejdzie pewnie do dziesięciu, ale rzadko mnie przekona, nie lubię, gdy ktoś traktuje mnie jak debila. Spotkaliśmy jednak na swojejWięcej oKierowca tuk tuka[…]

Dwa kartony mleka. Droga z Bangkoku do Kambodży

Dwa kartony mleka. Droga z Bangkoku do Kambodży

W autobusie z Chiang Mai do Bangkoku rozdają pasażerom rożne przekąski. Po rozpoczęciu podróży dostaliśmy muffiny, wodę i paczkę chrupek, potem opakowanie wafelków. W pewnym momencie wręczono nam też dwa kartoniki jakiegoś napoju. Rzecz działa się w środku nocy, więc dopiero rano zorientowaliśmy się, że jest to mleko… Za mlekiem oboje nie przepadamy. Próbujemy przejśćWięcej oDwa kartony mleka. Droga z Bangkoku do Kambodży[…]

Muay thai w Chiang Mai

Muay thai w Chiang Mai

Muay thai, czyli tajski boks, to sport narodowy Tajlandii. Nie byliśmy przekonani, czy mordobicie, to odpowiednia impreza dla nas, ale postanowiliśmy spróbować. W Chiang Mai wybraliśmy się na galę. Piątek wieczór, Chiangmai Boxing Stadium, zapraszamy. Pomysł podsunął nam znajomy, który wcześniej był w Tajlandii. Polecał raczej Bangkok, ale tam atrakcji było co nie miara iWięcej oMuay thai w Chiang Mai[…]

Ayutthaya – ruiny świątyń w pobliżu Bangkoku

Ayutthaya – ruiny świątyń w pobliżu Bangkoku

Ayutthaya, historyczna stolica państwa Syjamu, położona jest 80 kilometrów na północ od Bangkoku. Znajdują się tam pozostałości dawnej osady, pałaców królewskich oraz ruiny buddyjskich świątyń. W XVI było to największe miasto wschodu, porównywalne bogactwem i zaludnieniem z ówczesnym Paryżem. Stanowiło centrum handlu, szlaki do miasta prowadziły licznymi rzekami oraz kanałami, a kupcy nadciągali nawet zWięcej oAyutthaya – ruiny świątyń w pobliżu Bangkoku[…]

Bangkok – trzy dni w stolicy Tajlandii

Bangkok – trzy dni w stolicy Tajlandii

Bangkok był kolejnym wielkim miastem, które odwiedziliśmy podczas naszej podróży. Stolica Tajlandii ma wiele do zaoferowania turystom i właściwie każdy, kto przemierza Azję Południowo-Wschodnią, prędzej czy później tutaj wyląduje. Niektórzy potraktują Bangkok jak miejsce przesiadkowe, inni zaliczą najpopularniejsze atrakcje, my jednak polecamy spędzić tutaj nieco więcej czasu. W skrócie: bardzo nam się podobało. Duże miastaWięcej oBangkok – trzy dni w stolicy Tajlandii[…]

Nosacz sundajski, czyli typowy Polak?

Nosacz sundajski, czyli typowy Polak?

Nosacz sundajski (Nasalis larvatus) to małpa, którą spotkać można jedynie na Borneo. Zamieszkuje lasy równikowe, żyje w stadach złożonych z samca i kilku samic, jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Pojechaliśmy do Parku Narodowego Bako, żeby zobaczyć te kosmicznie wyglądające zwierzęta, które w ostatnich latach stały się obiektem memów i symbolizują „typowego Polaka”, Janusza, Grażynę, naszego sąsiada.Więcej oNosacz sundajski, czyli typowy Polak?[…]

Park Narodowy Kubah – o spotkaniu z żabami

Park Narodowy Kubah – o spotkaniu z żabami

Gdyby ktoś mi powiedział jeszcze tydzień temu, że będziemy biegali nocą po dżungli i szukali żab, to bym go wyśmiał. I byłoby mi teraz głupio. Park Narodowy Kubah, to dom dla ponad 50 gatunków żab. Jechaliśmy tam raczej pochodzić po puszczy równikowej, zobaczyć wodospad oraz dotrzeć do centrum rehabilitacji orangutanów w Matang. Jednak spotkaliśmy wWięcej oPark Narodowy Kubah – o spotkaniu z żabami[…]

Park Narodowy Lambir

Park Narodowy Lambir

Przyznamy się od razu, przed dotarciem na Borneo niezbyt dokładnie sprawdziliśmy, gdzie chcemy się wybrać i co chcemy zobaczyć. Główny cel był jasny: jaskinie Niah oraz nosacze i orangutany. Poza tym raczej za dużo nie zaplanowaliśmy. Parę dni w Miri, a potem się zobaczy. Właściwie dopiero umawiając z kierowcą wyprawę do jaskiń, zwróciliśmy uwagę, żeWięcej oPark Narodowy Lambir[…]