Bezpieczne lądowanie

Bezpieczne lądowanie

Amnezja. To słowo chyba najlepiej oddaje stan, w jakim byli wczoraj wszyscy polscy piłkarze. Oni po prostu zapomnieli jak się gra w piłkę. Nie byli w stanie wymienić dwóch-trzech dokładnych podań w strefie środkowej, o jakichkolwiek udanych zagraniach w polu karnym Senegalu nie wspominając. Polska drużyna wyglądała jak zbieranina przypadkowych chłopaków na Orliku, której naWięcej oBezpieczne lądowanie[…]

Wodospad Pongour – na własną rękę

Wodospad Pongour – na własną rękę

Wodospad Pongour znajduje się 56 kilometrów od Da Lat. Najłatwiej dojechać do niego wykupując wycieczkę w jednej z licznych agencji turystycznych. Można też wypożyczyć motor i samemu dotrzeć na miejsce. Inne, chyba najdroższe rozwiązanie, to wynajęcie samochodu z kierowcą. Jeśli jednak nie chcemy przepłacać, zaś na motorze nie czujemy się zbyt pewnie, to możemy całąWięcej oWodospad Pongour – na własną rękę[…]

Studio Wietnam Mundial

Studio Wietnam Mundial

Wylatując z Polski nie wiedzieliśmy, gdzie przyjdzie nam dopingować polską drużynę. Niby mieliśmy dojechać do Rosji, dostać bilety na mecz i z trybun oklaskiwać Lewandowskiego i spółkę, ale raczej nie traktowaliśmy tego serio. Nie za wszelką cenę. Jesteśmy w Wietnamie, podróż nas wciągnęła, więc rozpoczynamy Studio Wietnam Mundial. Wieści około piłkarskie, raporty ze stref kibica,Więcej oStudio Wietnam Mundial[…]

Czekając na Mundial. Wizyta na meczu ligi kambodżańskiej

Czekając na Mundial. Wizyta na meczu ligi kambodżańskiej

Jednym z celów naszej podróży poślubnej miał być Mundial w Rosji. Pomysły były dwa: oglądamy turniej w telewizji, gdzieś nad Bajkałem albo zdobywamy bilety na mecz Polaków i na żywo dopingujemy biało-czerwonych. W miarę podróżowania rozsmakowaliśmy się w życiu w drodze i uznaliśmy, że przedłużamy przygodę w Azji i Rosję odpuszczamy. Wiemy już, że MundialWięcej oCzekając na Mundial. Wizyta na meczu ligi kambodżańskiej[…]

Koh Tonsay, czyli Wyspa Królicza w porze deszczowej

Koh Tonsay, czyli Wyspa Królicza w porze deszczowej

Jeśli chcecie poczuć się nieco jak bohater filmu Cast Away i zamieszkać na kilka dni na wyspie, gdzie nie ma elektryfikacji, zaś wszędzie walają się wyrzucone przez morze śmieci (nawet piłka się znajdzie), to uderzajcie na Koh Tonsay. Wyspa Królicza nie widziała nigdy na oczy prawdziwego królika, ale przyciąga turystów spokojną, wręcz senną atmosferą orazWięcej oKoh Tonsay, czyli Wyspa Królicza w porze deszczowej[…]

Angkor Wat – jak zaplanować zwiedzanie, żeby było dobrze

Angkor Wat – jak zaplanować zwiedzanie, żeby było dobrze

Mądry Polak po szkodzie – to chyba moje ulubione polskie przysłowie. Mądrością swoją można jednak się podzielić. Jeszcze w Polsce postanowiliśmy, że na zwiedzanie Angkor Wat poświęcimy trzy dni, ale podszepty życzliwych, opinie na blogach oraz wreszcie podróżnicza oszczędność sprawiły, że kupiliśmy bilet na jeden dzień. Wyszliśmy na tym jak Zabłocki na mydle. Aby naszaWięcej oAngkor Wat – jak zaplanować zwiedzanie, żeby było dobrze[…]

Życie w drodze

Życie w drodze

Urlop, wczasy czy tradycyjnie rozumiana podróż poślubna to czas, kiedy z całych sił staramy się nie zaprzątać sobie głowy sprawami życia codziennego. Odkładamy na potem kwestie związane z domowym budżetem, pracą i relacjami towarzyskimi. Nic im przecież nie zaszkodzą dwa tygodnie naszej nieobecności. A co, jeśli podróż trwa tak długo, że staje się codziennością? WtedyWięcej oŻycie w drodze[…]

Wegetarianizm w podróży, czyli jak nie umarliśmy jeszcze z głodu

Wegetarianizm w podróży, czyli jak nie umarliśmy jeszcze z głodu

Zanim jeszcze na dobre spakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy w bardzo długą podróż poślubną, sen z powiek spędzała nam jedna kwestia, jednocześnie prozaiczna i niezwykle istotna, a mianowicie: co my tam w ogóle będziemy jedli. Każda kolejna rozmowa z rodzimymi ekspertami od wszystkiego („Australia?! Przecież tam jedzą tylko kangury z grilla, a jedyni wegetarianie to misieWięcej oWegetarianizm w podróży, czyli jak nie umarliśmy jeszcze z głodu[…]

Rejs do Siem Reap

Rejs do Siem Reap

Transport rzeczny jest wciąż popularny w Kambodży. Szczególnie w porze deszczowej, gdy drogi lądowe bywają nieprzejezdne. Dodatkowo część mieszkańców trudni się rybołówstwem i całe ich życie wiąże się z wodą. Przy rzece rodzą się, tam żyją i pracują oraz umierają: w pływających domach, na łodziach. Rejs do Siem Reap był dla nas nie tylko sposobem,Więcej oRejs do Siem Reap[…]