Maduraj – nasz pierwszy przystanek w podróży po Indiach

Maduraj – nasz pierwszy przystanek w podróży po Indiach

Powoli zbliżamy się do końca naszej podróży poślubnej. I choć ostatnie tygodnie na Sri Lance upłynęły nam na błogim lenistwie, niespiesznym zwiedzaniu oraz licznych kulinarnych ucztach, to bardzo nie mogliśmy doczekać się Indii. Ja byłem pewien obaw, bo wciąż dobrze pamiętam mój pierwszy pobyt w tym kraju i początkowe problemy z przystosowaniem się do nowejWięcej oMaduraj – nasz pierwszy przystanek w podróży po Indiach[…]

Good Market, czyli jak spędziliśmy sobotę w Kolombo

Good Market, czyli jak spędziliśmy sobotę w Kolombo

Nasz plan na zwiedzanie Kolombo wyglądał mniej więcej tak: „yyy, no dobra, to przecież stolica, w stolicach zawsze jest coś ciekawego do roboty, jakoś to będzie”. Atrakcje dużych miast układają nam się z grubsza w schemat: jakiś ładny park lub ogród botaniczny, jakieś ciekawe lub nieciekawe muzeum, jakieś obiekty sportowe, a na nich jakieś mecze,Więcej oGood Market, czyli jak spędziliśmy sobotę w Kolombo[…]

Sri Lanka na kompletnym luzie

Sri Lanka na kompletnym luzie

Handlarz klepnął Patrycję w plecy, roześmiał się i powiedział: „tylko obejrzyj, przecież nie musisz nic kupować”. Nad naszymi głowami latały kruki, w ich dziobach tkwiły skradzione z pobliskich straganów kawałki mięsa, pewnie drób. „To najlepsze przyprawy w Kandy, lokalne ceny, nie żadne turystyczne. Spójrz, przecież nie musisz nic kupować”. I choć dookoła kręcili się niemal sami przyjezdni,Więcej oSri Lanka na kompletnym luzie[…]

Safari na Sri Lance: Park Narodowy Udawalawe

Safari na Sri Lance: Park Narodowy Udawalawe

Park Narodowy Udawalawe to miejsce, w którym można spotkać słonie beztrosko przechadzające się pośród traw. Na obszarze o powierzchni 306 km² żyje ich około sześciuset. I co najważniejsze, są one wolne, a ich nóg nie pętają łańcuchy. Czterogodzinne safari w Udawalawe było dla nas okazją do spotkania się z tymi majestatycznymi zwierzętami w ich naturalnym środowisku.Więcej oSafari na Sri Lance: Park Narodowy Udawalawe[…]

Równina dzbanów, laotańska whiskey oraz porwanie turystów

Równina dzbanów, laotańska whiskey oraz porwanie turystów

To na pewno nie był normalny dzień. Naszym celem w Phonsavan była Równina Dzbanów, ale charyzmatyczny kierowca, który miał nas zawieźć na miejsce, zaplanował też inne atrakcje. Zabrał nas na degustację laotańskiej whiskey, aby potem porwać nas na… piwo oraz wywieźć do… szkoły. Okazało się, że pracuje również jako nauczyciel angielskiego i chciał, aby jegoWięcej oRównina dzbanów, laotańska whiskey oraz porwanie turystów[…]

Blog podróżniczy. Jak nie pisać bloga z podróży?

Blog podróżniczy. Jak nie pisać bloga z podróży?

Na blogu przyzwyczaiłem Was do publikowania opisów miejsc naszym zdaniem ciekawych i godnych polecenia, rzadziej relacji z trasy autostopowej albo wpisu o naszych „szalonych przygodach”. Statystyki donoszą mi jednak, że to wpis numer 100 na gdzie indziej, więc z okazji małego jubileuszu pozwolę sobie na nieco bardziej frywolny i osobisty tekst. Dlaczego powstał ten blogWięcej oBlog podróżniczy. Jak nie pisać bloga z podróży?[…]

Yuanyang – tarasy ryżowe w prowincji Yunnan

Yuanyang – tarasy ryżowe w prowincji Yunnan

Z tarasami ryżowymi jest taki problem, że najlepiej byłoby odwiedzić je kilka razy w ciągu roku. Zimą lub wiosną, gdy są nawadniane i promienie słońca odbijają się w tafli wody. Latem, kiedy to naszym oczom może ukazać się bezkresna zieleń, czy też jesienią, gdy ryż kwitnie i gama kolorów jest sporo szersza. My dość przypadkiemWięcej oYuanyang – tarasy ryżowe w prowincji Yunnan[…]

Terakotowa Armia w Xi’an. Lekcja historii niezwykłej

Terakotowa Armia w Xi’an. Lekcja historii niezwykłej

Terakotowa Armia w Xi’an to bardzo specyficzny zabytek. Odkryta została dopiero w 1974 roku przez grupę wieśniaków, którzy próbowali wykopać studnię. Przez ponad 2000 lat znajdowała się pod ziemią. Dlaczego pod ziemią? Bo tysiące terakotowych żołnierzy stanowiło element mauzoleum pierwszego cesarza Chin: Shi Huanga. Prace archeologiczne wciąż trwają, turyści podziwiają gliniane figury, a my zastanawiamyWięcej oTerakotowa Armia w Xi’an. Lekcja historii niezwykłej[…]

Huangguoshu – największy wodospad w Azji

Huangguoshu – największy wodospad w Azji

Wodospad Huangguoshu można podziwiać z wielu różnych perspektyw. Z dołu albo z góry. Z lewej i z prawej. Można też wejść do jaskini, która znajduje się za strumieniem wody. I choć nie najlepiej przygotowaliśmy się logistycznie do zwiedzania, to jednak w końcu udało nam się dotrzeć na miejsce. I nie żałujemy! Wodospad Huangguoshu to ponoć największyWięcej oHuangguoshu – największy wodospad w Azji[…]