Początek Camino: walka z własnymi słabościami oraz gościnne Wylatowo

Początek Camino: walka z własnymi słabościami oraz gościnne Wylatowo

Przeszedłem 275 kilometrów w 10 dni. Zdecydowaną większość trasy szedłem sam. Nie spodziewałem się, że moje ciało będzie tak mocno walczyło i sprzeciwiało się mojemu pomysłowi. Jakie były te pierwsze dni na trasie? Czy samotny marsz jest czymś, do czego jestem stworzony? Dlaczego musiałem przerwać moje Camino? Dziwny włóczęga Z większości relacji o Camino wyłaniaWięcej oPoczątek Camino: walka z własnymi słabościami oraz gościnne Wylatowo[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.