Dzień trzeci. Cel osiągnięty – Klauza Bałtaguł

Dzień trzeci. Cel osiągnięty – Klauza Bałtaguł

Spokojnie. Nie zamierzam po raz kolejny opisywać, ile razy przeszliśmy Czeremosz (w sumie 36) oraz, kto bardziej spalił sobie kark (Oli) a kto ręce (Filip). Postaram się Wam przybliżyć temat spławów drewna rzekami karpackimi oraz opowiedzieć nieco o Klauzie Bałtaguł. Klauza ta była bowiem celem naszej podróży. Wszystkie fragmenty, które są zapisane kursywą, to fragmentyWięcej oDzień trzeci. Cel osiągnięty – Klauza Bałtaguł[…]

Autor Oli

W 2015 dotarł do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Obecnie przygotowuje się do półrocznej podróży poślubnej po Azji i Australii.

Czeremosz pokazuje pazury, niebo nad Karpatami straszy

Czeremosz pokazuje pazury, niebo nad Karpatami straszy

Bezchmurne niebo oraz poranna rosa niespecjalnie nas ucieszyły. Zapowiadał się kolejny dzień marszu w upale i dalsze narażanie się na poparzenia. Sprawnie składamy namiot oraz robimy śniadanie z resztek wody, która nam została. Tym razem szef kuchni polecił nam puree ziemniaczane z kabanosami oraz resztkami kaszy z wczoraj. Brzmi wybornie? Tak też smakowało. W podróżyWięcej oCzeremosz pokazuje pazury, niebo nad Karpatami straszy[…]

Autor Oli

W 2015 dotarł do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Obecnie przygotowuje się do półrocznej podróży poślubnej po Azji i Australii.

Potyczka z Czarnym Czeremoszem – dzień pierwszy

Potyczka z Czarnym Czeremoszem – dzień pierwszy

„Za pasem nóż, a w ręku kij, krawieckie szydło w kapeluszu wędrowiec ma (…)” Jacek Kleyff – „Bosch”(Wędrowiec) Do Szybenego dojeżdżamy wieczorem. W sklepie kupujemy dwa chleby, dwa litry piwa oraz dostajemy wrzątek. Jemy kaszę instant firmy Granero i udajemy się za wieś, w stronę Burkutu. Z marszrutką burkucką jest taka ciekawa sprawa, że wWięcej oPotyczka z Czarnym Czeremoszem – dzień pierwszy[…]

Autor Oli

W 2015 dotarł do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Obecnie przygotowuje się do półrocznej podróży poślubnej po Azji i Australii.

W ciągłym niedoczasie

W ciągłym niedoczasie

Najbliższych kilka wpisów będzie dotyczyło wyprawy na Huculszczyznę i zmierzenia się z Czarnym Czeremoszem. Wyjazd z Filipem miał miejsce między siódmym a piętnastym czerwca tego roku. Zapraszam do lektury. Podróż do Kryworiwni, miejsca, które od paru lat stanowi naszą bazę wypadową w góry, upłynęła nam nadspodziewanie szybko. Wynikało to z marszruty, którą sobie wyznaczyliśmy. FilipWięcej oW ciągłym niedoczasie[…]

Autor Oli

W 2015 dotarł do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Obecnie przygotowuje się do półrocznej podróży poślubnej po Azji i Australii.