Australia autostopem – z Kiamy do Melbourne

Australia autostopem – z Kiamy do Melbourne

Pomysł, aby przejechać Australię autostopem kiełkował w naszych głowach od momentu zakupienia biletów. Transport jest tutaj bardzo drogi, połączeń autobusowych czy kolejowych jest mało. Sporo osób podróżuje po kraju samochodami czy kamperami. Przez ostatni tydzień jechaliśmy z dziewiętnastoma różnymi kierowcami. Australia autostopem –  pierwszy autostop złapał nas sam Z Sydney pojechaliśmy pociągiem do Kiamy. Z dwóch powodów.Więcej oAustralia autostopem – z Kiamy do Melbourne[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Australia Day

Australia Day

Australia Day – święto obchodzone w Australii 26 stycznia – to liczne parady, wyścigi statków oraz wszechogarniająca atmosfera pikniku. Takie wrażenia miałem po całym dniu spędzonym na ulicach Sydney. Roześmiane twarze, wózki przyozdobione flagami Australii oraz głośna muzyka. To jednak tylko jedna strona medalu, bo nie wszystkim mieszkańcom Australii ta data kojarzy się pozytywnie. Australia DayWięcej oAustralia Day[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Sydney, czyli o naszych początkach w Australii

Sydney, czyli o naszych początkach w Australii

Sydney nie znajdowało się w pierwszych planach naszej podróży poślubnej. Obawialiśmy się kosztów przelotu, długiej podroży z wieloma przesiadkami i ogromnych kosztów życia na miejscu. Okazało się jednak, że nasi znajomi przeprowadzili się tam kilka miesięcy temu i namówili nas, abyśmy spróbowali ich odwiedzić. Tak zrodził się plan przyjechania do Australii. Zazwyczaj, gdy w podróży chcemy sięWięcej oSydney, czyli o naszych początkach w Australii[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Pekin w 20 godzin. Szybki transfer i wiza tymczasowa

Pekin w 20 godzin. Szybki transfer i wiza tymczasowa

Pekin jest miastem ogromnym. Przekonaliśmy się o tym już podczas lądowania, gdy oglądaliśmy rozświetlone ulice, które rozciągały się daleko we wszystkie strony. Była piąta rano czasu lokalnego, a kapitan samolotu ogłosił, że temperatura w stolicy Chin to -12 stopni Celsjusza. Mimo to zdecydowaliśmy się stanąć w kolejce po wizę tymczasową oraz wyjść na miasto. PekinWięcej oPekin w 20 godzin. Szybki transfer i wiza tymczasowa[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Karpaty Ukraińskie – znów nad Czarnym Czeremoszem

Karpaty Ukraińskie – znów nad Czarnym Czeremoszem

Karpaty Ukraińskie to góry dzikie, z niewielką liczbą wyznaczonych szlaków i dość trudno dostępne. Całe zaopatrzenie trzeba nosić na własnych barkach, zaś wodę można czerpać z licznych, wciąż czystych potoków. Prędzej spotkamy tam leśnika niż turystę. Na wyjazd kawalerski zaplanowaliśmy z Filipem tygodniowy pobyt poza cywilizacją i ponowne zmierzenie się z Czarnym Czeremoszem. Założyliśmy też,Więcej oKarpaty Ukraińskie – znów nad Czarnym Czeremoszem[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Bieszczady inaczej, czyli puste szlaki i legowisko niedźwiedzia

Bieszczady inaczej, czyli puste szlaki i legowisko niedźwiedzia

Wyjazd w Bieszczady, to idealny pomysł na krótki urlop. W przeszłości wiele tygodni spędziłem włócząc się po najpopularniejszych szlakach moich ulubionych polskich gór. Gdy pojawiła się szansa wyrwać się z miasta i spędzić nieco czasu zdobywając szczyty, to nie wahaliśmy się długo. Załadowaliśmy samochód i ruszyliśmy w Bieszczady, Bieszczady inaczej. Samochodem, rzadko uczęszczanymi szlakami alboWięcej oBieszczady inaczej, czyli puste szlaki i legowisko niedźwiedzia[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Tarchomin – Zakroczym. Powrót na Mazowiecką Drogę św. Jakuba

Tarchomin – Zakroczym. Powrót na Mazowiecką Drogę św. Jakuba

W zeszłym tygodniu wreszcie wróciłem na Camino. Co więcej, udało się przejść fragment Mazowieckiej Drogi Świętego Jakuba, którym szedłem pierwszego i drugiego dnia mojej pielgrzymki do Hiszpanii. Odżyły wspomnienia. Zapraszam do krótkiej relacji z jednodniowej wycieczki do Zakroczymia. Z Piotrkiem spotkaliśmy się już na Tarchominie o 7 rano. Uznaliśmy, że nie ma sensu iść przezWięcej oTarchomin – Zakroczym. Powrót na Mazowiecką Drogę św. Jakuba[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

„Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina…”

„Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina…”

Nic nie poradzę. Od dziecka jestem kibicem Legii. Tradycja rodzinna, pierwsze mecze za małolata i pasja, która jest silniejsza niż wszystko inne. Chodziłem na mecze drużyny piłkarskiej, siatkarskiej, koszykarskiej. Teraz, gdy tylko jestem w Warszawie, to pojawiam się na stadionie przy Łazienkowskiej. Kiedy zdecydowałem się wyruszyć w Drogę, to wiedziałem, że jakoś trzeba będzie znieśćWięcej o„Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina…”[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Historia pewnego Kindla – co czytają złodzieje?

Historia pewnego Kindla – co czytają złodzieje?

Wychodzę z Saint-Jacques-des-Arrêts i idę dalej. Dzień, jak co dzień. Francja, samotność, upał. Nagle dzwoni telefon – nieznany numer. Trzydziestego lipca odebrałem połączenie od rolnika z okolic Mogilna, który znalazł część rzeczy zrabowanych mi w Wylatowie. Poprosiłem o odniesienie ich na komendę. Miesiąc po powrocie z Hiszpanii postanowiłem wreszcie zmierzyć się z polską rzeczywistością iWięcej oHistoria pewnego Kindla – co czytają złodzieje?[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.

Głowa albo ciało? O co chodzi w tym Camino?

Głowa albo ciało? O co chodzi w tym Camino?

To była najdłuższa podróż mojego dotychczasowego życia. Kilka miesięcy spacerowałem samotnie przez Europę. Polska, Czechy, Niemcy, Francja i Hiszpania. Sporo po górzystym terenie. Początkowo szybki marsz sprawiał mi problemy. Ostatnie dwa miesiące, to stadium „polskiej maszyny” i bicie kolejnych rekordów odległości oraz prędkości. Mój organizm musiał przyzwyczaić się do ekstremalnego wysiłku. Czechy, kemping w Kralovicach,Więcej oGłowa albo ciało? O co chodzi w tym Camino?[…]

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Teraz jestem w podróży poślubnej po Australii i Azji.