Jak zwiedzać Indie. Ciekawostki i porady praktyczne

Gdy już zdecydowaliśmy, że naszą podróż poślubną zakończymy w Indiach, to postawiliśmy sobie pytanie: czy chcemy w ogóle odwiedzać miejsca turystyczne? Czy może zaszyjemy się na kilka dni tam, gdzie nie docierają tłumy i będziemy cieszyli się błogim spokojem? Dwie rzeczy były pewne: lądowanie w Maduraj i to, że do Polski polecimy z New Delhi. Lokalnym transportem: pociągami oraz autobusami przejechaliśmy z Tamilnadu do stolicy kraju. Największą radość sprawiała nam indyjska kuchnia: pełna smaku, kolorów i niezwykle aromatyczna. Odwiedziliśmy też kilka miejsc mniej oczywistych, które często znajdują się poza standardową trasą wycieczek. Oto nasze Indie anno domini 2018.

Jak zwiedzać Indie
Gokarna – niewielkie miasteczko przyciąga turystów pięknymi plażami. Nam bardziej podobało się w „centrum”.

Jak zwiedzać Indie? Wydawać by się mogło, że odpowiedzi na to pytanie udzielono już tak wiele, że szkoda czasu na kolejne teksty. Gdy sam kilka lat temu starałem się podsumować moją poprzednią wizytę w Indiach, to nie potrafiłem sobie jednoznacznie odpowiedzieć, czy chciałbym wrócić. W 2013 roku spędziłem tam 11 tygodni i odwiedziłem większość miejsc polecanych przez Lonely Planet. Z jednej strony zobaczyłem bardzo dużo, z drugiej wiele rzeczy mnie zmęczyło i irytowało. Taj Mahal oczywiście zachwyca, cieszę się, że miałem okazję być w Khajuraho, Kolkacie i Jaipurze, ale też wiem, że gdy planujemy zobaczyć jak najwięcej miejsc polecanych przez wszystkie poradniki, to umyka nam bardzo dużo tych Indii naturalnych i codziennych. A moim zdaniem to one są najciekawsze. 

Jak zwiedzać Indie? Lokalnym transportem!

Jeśli tylko macie wystarczająco czasu, to zrezygnujcie z samolotów. Dlaczego? Po pierwsze Hindusi bardzo lubią siadać przy oknie, więc niezależnie od wyznaczonego miejsca na karcie pokładowej może dojść do gwałtownych przetasowań. My akurat takich scen nie zaobserwowaliśmy, ale powiedzieli nam o tym hinduscy znajomi. Poza tym przejazd indyjskim pociągiem to atrakcja sama w sobie, więc warto się skusić. Standard jest różny: od klimatyzowanych hoteli na szynach, przez drugą klasę z miejscami leżącymi, po nieprzyzwoicie tanie wagony, w których jedynym warunkiem podróży jest konieczność zmieszczenia się w środku (bądź zawiśnięcia w drzwiach).

indyjski pociąg
Udało się zająć najlepsze miejsce

Jechaliśmy w godzinach szczytu przez Mumbaj. Podróż drugą klasą do stacji Dadar, gdzie krzyżuje się kilka linii i tłok jest niesamowity, to przeżycie graniczne. Przesiadaliśmy się i musieliśmy wyskoczyć z jadącego pociągu. Gdy wytraci on prędkość, a pasażer się zagapi, do środka wpycha go fala nowych podróżnych. Wśród pasażerów, dla których takie sceny to codzienność wzbudziliśmy swoją osobą spore zdziwienie. Zagraniczni turyści wybierają raczej taksówki.

Mam nadzieję, że zachęciłem. Wiem, że fajnie byłoby pokazać Wam jakieś zdjęcie, ale raczej dbaliśmy o to, aby nie zrobić sobie krzywdy.

Walkę o okno obserwowaliśmy w lokalnych autobusach. Pamiętacie taką scenę z Dnia Świra, gdzie pasażerowie przeskakują z miejsca na miejsce? No właśnie. Witamy w Indiach. Czasem przydzielaniem miejsc zarządza konduktor, zdarza się, że podziały kastowe nie pozwalają, aby ktoś zajął wolne miejsce. Na moich oczach Hindus nie wpuścił niepełnosprawnego dzieciaka na wolne miejsce koło siebie. Rzadko spotykaliśmy innych obcokrajowców, więc była okazja nawiązać trochę znajomości z lokalną ludnością.

Hinduska gościnność – wersja pociągowa, czyli wspólne śniadanie z towarzyszami podróży

Hinduska gościnność

Niektórzy mężczyźni zapraszali do swoich domów, chcieli poznawać z matką, ojcem czy siostrą. Inni po prostu liczyli, że skusimy się na łóżkowe igraszki z egzotycznymi znajomymi. Gdy wymieniałem się z nimi kontaktami na WhatsApp, to potem odbierałem wiadomości z propozycją wspólnego seksu. Podobna oferta wpłynęła też na nasze konto na Instagramie.

Jak zwiedzać Indie
Z Dhirajem i Pragyą

Przeważnie jednak spotykani przez nas Hindusi interesowali się życiem w Polsce, cenami samochodów, polityką kraju czy bliskością z Finlandią. Chętnie wdawaliśmy się w te dyskusje i cierpliwie tłumaczyliśmy, czym jest śnieg oraz o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. U rodziny poznanej w Panchgani, gdzie szukaliśmy szkoły do której chodził młody Freddie Mercury, spędziliśmy dwie noce w ich mieszkaniu w Pune. Te wspólne wieczory, rozmowy o hinduskich zwyczajach (walce o okno) pozwoliły nam dowiedzieć się więcej niż o Indiach niż wizyty w muzeach czy świątyniach. W Indiach bardzo wiele osób mówi po angielsku (jest to jeden z języków urzędowych), więc o życiu Hindusów sporo można się dowiedzieć u źródła.

Choć najczęściej i tak będziecie po prostu poproszeni o zrobienie sobie wspólnego zdjęcia. W pociągu, na deptaku, przed świątynią. To chyba jakiś czynnik statusu: zdjęcie z białasem. Częściej pozowaliśmy do zdjęć tylko w Indonezji.

Jak zwiedzać Indie
Z zawodnikami krykieta w Bijapurze

Indyjskie święte krowy

Już w reportażu z Maduraj wspominałem, że w Indiach krowy chodzą po ulicach i mają wyjątkowy status. Uważane są za zwierzęta szczególne, bowiem zgodnie z hinduistycznymi pismami świętymi krowa powinna być traktowana jako jedna z matek człowieka. Jako dawczyni mleka staje się bowiem jego karmicielką. Wspominał nam o tym Dhiraj. On nie wyobraża sobie zjedzenia krowy, bowiem jest ona dla niego jak matka. My tego problemu w ogóle nie mamy, bo nie jemy żadnych zwierząt, ale doceniamy świętość indyjskich krów. Nie przeszkadza to jednak Hindusom naparzać je po głowach czy żebrach kijami, gdy tylko zbliżą się do straganu, na którym ktoś sprzedaje jedzenie. Krów w miastach jest sporo, żywią się śmieciami i tym co „upolują”. Podchodzą do straganów i ściągają jedzenie. Potem dostają szybki cios od sprzedawcy i uciekają kilka metrów: szukać dalej pożywienia. Krowy czasem też potrafią zaatakować człowieka, więc uważajcie.

święta krowa Indie
Indyjska święta krowa?
Jak zwiedzać Indie
Święte krowy na wczasach

Jak zwiedzać Indie? Świadomie!

Napis: „wejście tylko dla Hindusów” często możemy zobaczyć w Indiach. Przestrzeń jest mocno podzielona i do niektórych miejsc obcokrajowcy nie mają wstępu. Dotyczy to przede wszystkich świątyń. Podróżując po Indiach musimy pamiętać, że jesteśmy w kraju o zupełnie innej kulturze i nie wszędzie będziemy mile widziani. Są też oddzielne pomieszczenia dla kobiet i mężczyzn, zaś podział obowiązków ze względu na płeć ciągle występuje.

problemy w podróży

Z drugiej strony, w mieście Vijapura zostaliśmy zaciągnięci do meczetu dla kobiet. Czułem się nieco zmieszany, ale nasz przewodnik, miłośnik kultury i historii Vijapury nalegał i mówił, że nie musimy się niczego obawiać. Na koniec kobiety, z początku patrzące na nas z pewną rezerwą– zaprosiły, abyśmy zrobili sobie wspólne zdjęcia.

Jak zwiedzać Indie

Jak zwiedzać Indie
Patrycja w meczecie dla kobiet

Pamiętajcie też, że Indie to ogromny kraj, zaś jego mieszkańcy bardzo dużo podróżują. Dlatego bardzo wiele atrakcji turystycznych, pokazów teatralnych czy muzeów otwarta jest codziennie, posiada opis w języku angielskim i jest świetnie przygotowana. A skoro korzystają z nich indyjscy turyści, to niemal wszędzie można dojechać tanim transportem. Warto o tym pamiętać, ponieważ tanie hotele często zarabiają głównie na prowizjach od kierowców i przewodników, na których będą was namawiali. Oczywiście czasem jest to dobra opcja, ale my praktycznie wszystko organizowaliśmy sobie sami. I nigdy nie byliśmy na tym stratni…

Jak zwiedzać Indie
Spektakl teatru Kathakali w Koczin

Jak zwiedzać Indie: co tam jeść?

Absurdalnych opinii na temat rzekomej niedostępności wegetariańskiego jedzenia na trasie naszej podróży naczytaliśmy się i nasłuchaliśmy wielu. Sprawdziło się jedno: Indie to raj dla wegetarian. Nie była to zresztą dla nas żadna niespodzianka. Oboje uwielbiamy indyjską kuchnię od dawna, radośnie więc przebieraliśmy nóżkami, kiedy przyszło do zamówienia pierwszego posiłku. Chętnie podzielilibyśmy się fotograficzną dokumentacją naszych wspaniałych śniadań, obiadów i kolacji, lecz sam zapach tamtejszego jedzenia sprawiał, że o potrzebie zrobienia zdjęcia pełnego talerza przypominaliśmy sobie dopiero wtedy, kiedy nie było już czego fotografować. Szybko okazało się też, że w Indiach łatwiej jest znaleźć knajpę wegetariańską, niż taką, która serwuje mięso. Ponadto specyfika tamtejszej kultury sprawia, że nawet w tych drugich nie ma problemu z zamówieniem czegoś bez mięsa. Krótkie podsumowanie: jedzenie w Indiach jest nie tylko, według naszej skromnej opinii, najsmaczniejsze, ale też najtańsze spośród kuchni krajów, które kiedykolwiek odwiedziliśmy. Nie polecamy chyba tylko osobom na diecie.

jak zwiedzać Indie
W Gokarnie na plaży udało się raz powstrzymać łakomstwo…

Autor Oli

W 2015 dotarłem do Santiago de Compostela wyruszając z Polski. Podczas dziewięciomiesięcznej podroży poślubnej odwiedziłem Australię oraz sporą część Azji! Mieszkam w Warszawie, czytam książki, piszę bloga i opowiadam o podróżach.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o